Kupno zadłużonej spółki bez upadłości

Jesteśmy biurem architektonicznym z wieloletnim doświadczeniem. Chętnie sporządzimy projekt dla Ciebie!

Kupno zadłużonej spółki bez upadłości

Parę lat temu wspólnie ze znajomymi założyliśmy własną firmę. Firma zajmowała się produkcją elementów do drukarek 3D. Drukarki umożliwiające tworzenie obiektów 3D to bardzo przyszłościowa branża. Początkowo nasz interes szedł świetnie. Zdobyliśmy kilku dobrych klientów. Z czasem zaczęliśmy inwestować w rozbudowę hali oraz w zakup nowego sprzętu. Niestety po jakimś czasie firma zaczęła przenosić same straty. Popadliśmy w olbrzymie długi.

Zadłużone spółki bez upadłości również znajdują kupców

kupię zadłużoną spółkę bez upadłościWydawać by się mogło, że założenie i prowadzenie własnej firmy to bułka z masłem. Musze dodać, że na początku oczywiście trzeba było sporo zainwestować w rozwój firmy. Postawiliśmy na produkowanie elementów do drukarek 3D. Drukarki tego rodzaju posiadają szerokie zastosowanie i są coraz bardziej popularne. Dlatego też wierzyliśmy, że nasz biznes okaże się prawdziwą żyłą złota. Niestety kilka błędów w rachunkach oraz nałożenia kary przez urząd były początkiem kłopotów. Ponadto też sporo pieniędzy wydaliśmy na modernizację firmy. Zadłużenie niebezpiecznie rosło. W końcu do naszych drzwi zapukał komornik. Nasi stali klienci, którzy przynosili dotychczas spore zyski firmie, wycofali się ze współpracy. Był to moment krytyczny. Postanowiliśmy zamknąć interes. Ogłoszenie upadłości nie rozwiązywałoby naszych problemów. Jeden z ogłoszeniodawców zadeklarował – kupię zadłużoną spółkę bez upadłości. Dokładnie przeanalizowaliśmy ofertę. Ogłoszeniodawcą okazał się właściciel prężnie rozwijającej się firmy zajmującej się drukarkami 3D. Zakup zadłużonej spółki był dla niego swego rodzaju inwestycją, na która jak najbardziej mógł sobie pozwolić. Muszę podkreślić, że kupiec wydawał się wiarygodny i rzetelny. Ponadto też oferował godziwe pieniądze za przekazanie praw własności. Po dłuższym zastanowieniu ja i moi wspólnicy postanowiliśmy sprzedać nasza firmę. W ten właśnie sposób pozbyliśmy się długów, a komornik przestał nas nękać. Wszystko skończyło się bardzo dobrze. Czasami tylko żałuję, że nasz biznes nie wypalił. Niestety nie każdemu się udaje osiągnąć spektakularny sukces w biznesie.

Interes nie wypalił, musieliśmy zatem sprzedać naszą spółkę zewnętrznemu podmiotowi. Nasza spółkę przejęła duża firma. Początkowo mieliśmy obawy co do tego, że zostaniemy oszukani. Na szczęście wszystko okazało się w porządku. Pozbyliśmy się długów i nie musieliśmy przechodzić przez żmudny i kosztowny proces ogłaszania upadłości firmy. Obecnie nie myślę już nad założeniem własnego biznesu. Stwierdzam, że to nie dla mnie.