Moja sesja ślubna

Jesteśmy biurem architektonicznym z wieloletnim doświadczeniem. Chętnie sporządzimy projekt dla Ciebie!

Moja sesja ślubna

Już jako mała dziewczynka marzyłam o dni swojego ślubu. Wyobrażałam go sobie w każdym detalu, rejestrowałam szczegóły, które chciałabym, aby rzeczywiście wystąpiły. Kiedy dorosłam i faktycznie już posiadałam pierścionek zaręczynowy, nagle wizja organizacji wielkiego wydarzenia niego mnie przerosła. Na szczęście miałam wokół siebie wiele wspaniałych osób, które z wielką przyjemnością postanowiły mi pomóc. Okazało się, że większość czynności, jakie należy wykonać, jest dziecinnie prosta. Problem pojawił się jedynie w kwestii zamówienia sesji ślubnej.

Wymarzona sesja ślubna

sesja ślubnaZawsze wydawało mi się, że sesja ślubna powinna odbyć się innego dnia, niż termin samego ślubu. Wiadomo, że wówczas jest zwyczajnie więcej czasu na przygotowania i można się w pełni poświęcić pracy przy aparacie. Okazało się jednak, że zamówienie fotografa na mój ślub było rzeczą niezwykle trudną, ponieważ odbył się on w najbardziej obleganym przez wszystkich terminie, a zatem w jedną z sierpniowych sobót. Byłam załamana, kiedy niema dwa lata przed swoim ślubem wydzwaniałam do dziesiątków fotografów, którzy informowali mnie uprzejmie, że niestety tego dnia, nie mogą już przyjąć żadnego zlecenia. Był to dla mnie wielki cios, ponieważ zawsze marzyłam o najpiękniejszych zdjęciach. Na szczęście okazało się, że mój przyszły małżonek zna bardzo dobrego fotografa amatora, który co prawda wykonuje zdjęcia tylko okazjonalnie, ponieważ z zawodu jest programistą, jednak robi to bardzo dobrze. Początkowo byłam przerażona, że jakaś osoba, która nie posiada porządnego portfolio, może robić zdjęcia na moim ślubie i weselu, jednak kiedy zapoznałam się z pracami nowego znajomego, okazało się, że są one… wspaniałe! Miałam sporo szczęścia, że trafiłam właśnie na taką osobą. Tomek przyjechał specjalnie na nasz ślub aż 300 km. Nie mógł jednak urządzić nam sesji ślubnej w innym ternie, więc postanowiliśmy, że na godzinę opuścimy gości, aby wykonać nieco więcej dodatkowych zdjęć. Nie byłam przekonana, czy taka szybka sesja w ogóle się powiedzie, jednak okazało się, że fotki w ogrodzie zlokalizowanym na terenie restauracji, w której bawili się nasi bliscy, wyszły cudownie.

Nie zawsze wszystko w życiu wygląda tak, jak sobie to zaplanujemy. Nasze marzenia i aspiracje często muszą zostać zweryfikowane przeze życie. Na szczęście nie zawsze nowe wizje okazuję się gorsze od starych. Sama miałam inne plany dotyczące zdjęć wykonywanych podczas mojego ślubu, jednak okazało się, że wszystko i tak się powiodło, a ja jestem w pełni zadowolona.